Technology

Homofobia - strajkowanie

18.08.2020, 10:56 0 komentarzy
Homofobia - strajkowanie

Już przez dłuższy czas w naszym kraju trwa nieustanna wojna ludzi należących do LGBT z władzą, która publicznie opisuje te właśnie osoby ideologią. Ludzie o innej seksualnej orientacji niż heteroseksualizm niezaprzeczalnie są nadal tzw. mniejszością narodową. Już mnóstwo razy nagłaśniane było w mediach o takiej sytuacji, w której to nieheteroseksualny mężczyzna został napadnięty przez zwykłego przechodnia, któremu jego wygląd i sposób wyrażania siebie wyraziście wadził. Wydawałoby się, że takiego rodzaju zachowania powinny być niepodważalnie niedopuszczalne i teoretycznie są. Tymczasem, jeżeli polski rząd wprowadza czyny, które skutkują pewnego rodzaju wyłączeniem ludzi LGBT z wielu przywilejów, w takim razie trudno nazwać to tolerancją. Nie uwzględniając naturalnie szczegół związany z dużą nieprofesjonalnością osób, które liderują krajem. Ta niewiedza ma związek z faktem, że do tej pory spore grono osób twierdzi, że osoby o odmiennej orientacji seksualnej są chore, pomimo, iż wielu wykwalifikowanych w tej dziedzinie ekspertów wyklucza to, jakoby rzekomo np. biseksualizm był chorobą psychiczną. Tego rodzaju przejaw jawnej nietolerancji i braku wiedzy w niezmiernie okropny sposób rani wszystkie osoby, które w takowej grupie znajdują się.

Dlatego też, zarówno geje, osoby biseksualne, lesbijki jak i transseksualne bez końca borykają się z tym, by nareszcie okazano im jednakowy szacunek i te same prawa, jak heteroseksualne osoby. Jeden z takich zamieszek wystąpił w ostatnich dniach przed warszawską siedzibą Kampanii Przeciw Homofobii. Areszt działaczki społecznej LGBT był fundamentalną aferą, której dotyczył ten właśnie protest. Bez poszczególnych walk z policją nie obeszło się, tak jak to nierzadko bywa. Takiego typu niezgodność bezwzględnie zupełnie nie powinna się zdarzyć, a jednakże nadal, mimo XXI wieku, dochodzi w dodatku do takich epizodów, w których osoba o innej orientacji seksualnej ginie. Nakazywać do tolerancji a także bez ustanku uświadamiać całą ludność powinny osoby, które mają duży wpływ, czyli właśnie sprawujący obecnie władzę rząd. A tymczasem sam prezydent RP charakteryzuje ludzi LGBT niejaką "ideologią", co bez dwóch zdań może odnieść skutek (i generalnie już skutkuje) przeogromną nieprzychylnością oraz walką. Bez zastanowienia można oświadczyć, że kraj nasz jest aktualnie złożony na pół i czynnik ten oznacza bardzo duży problem. Problem ten można wyprostować tylko i wyłącznie przez akceptowanie oraz tolerowanie obojętnie jakiego człowieka, bez względu na to, jakiej jest orientacji seksualnej. Zaledwie tyle i (jak można niestety zaobserwować) aż tyle.

Zostaw komentarz