Technology

Kiedy koniec koronawirusa w Polsce?

25.08.2020, 08:47 0 komentarzy
Kiedy koniec koronawirusa w Polsce?

Z aktywnym na obszarze całego kraju koronawirusem zwanym SARS-CoV-2 obywatele Polski zmagają się już od ponad 5 miesięcy. Przez ten czas dziesiątki tysięcy obywateli zaraziło się, i niestety spora część z nich przegrała walkę. Przebywać tylko i wyłącznie wśród swoich lokatorów, w rozdzieleniu od pozostałego społeczeństwa każdy z osobna musiał w okresie około trzech miesięcy. To było definitywnie bolesne przeżycie nie tylko dla konkretnych firm oraz całego gospodarczego rynku, ale również dla każdej indywidualnej jednostki. Pomimo, że takiego rodzaju izolacja miała bezwarunkowo na celu zatrzymanie ilości zarażeń, co bez dwóch zdań było dobrym posunięciem ze strony rządu, to z drugiej strony spowodowało to fakt, że u sporej części osób pojawiła się np. chandra czy nawet depresja. Każdy z nas dni odseparowania przeszedł tak, jak umiał. Niektórzy bardzo słabo, inni natomiast nieco korzystniej. Powrót do wolności w zasadzie nie był na tyle wesoły, na ile prawdopodobnie wyobrażaliśmy sobie. Pomimo, iż zgodnie z obostrzeniami, mamy już pozwolenie chodzić do pracy, parku, na plaże, na zakupy i właściwie do większości takiego rodzaju miejsc, to bądź co bądź niezmiennie z maską zakrywającą usta i nos. Co więcej, liczba zawirusowanych obywateli teoretycznie wcale nie uległa złagodzeniu. Wprost przeciwnie. Liczby rekordowej zakażeń w Polsce byliśmy świadkami stosunkowo niedawno. Przez te kilka miesięcy całościowo na terenie całego kraju na koronawirusa odeszło aż 1955 ludzi. Dopisek o "współistniejących chorobach" bądź "towarzyszących" u takich osób zmarłych również pojawia się w zawiadomieniach Ministerstwa Zdrowia, dotyczących kolejnych przypadków śmierci. Choroby układu odpornościowego, kardiologiczne, onkologiczne czy też układu oddechowego to najczęstsze przypadki. Ogólnie potwierdzonych przypadków koronawirusa w naszym kraju jest aż 61 762, zaś wyzdrowiałych 42 183. 21 sierpnia miał miejsce szczytowy wynik (licząc od okresu wakacyjnego), wynoszący 903 zakażeń. Równocześnie z rozpoczęciem maja w końcu doczekaliśmy się stopniowego zmniejszania konkretnych obostrzeń.

Kiedy to się skończy - czyli pytanie, które każdy z nas sobie zadaje. Przypuszczalnie wraz z rozpoczęciem jesieni będziemy zobligowani do tego, aby ponownie zaznać tego, co pięć miesięcy wcześniej, ponieważ niestety ogólne doniesienia nie dostarczają zbyt dużej nadziei na jakąkolwiek zmianę. Mimo to trzeba zakładać, że jeszcze będzie lepiej. Troszczmy się o siebie a także innych, z uwagi na fakt, iż wyłącznie w taki sposób będziemy w stanie roztropnie powrócić do nieograniczonej już normalności.

Zostaw komentarz